Jak tanio uratować firmę?

Dlaczego w pre-packu można za niewielkie pieniądze kupić całą firmę? Po kilku latach stosowania w praktyce nowego sposobu na uratowanie firmy można zauważyć, że jest sporo przypadków sprzedaży przedsiębiorstwa znacznie poniżej wartości (z wyceny). Ja osobiście spotkałem się z firmą sprzedaną za kilkanaście procent kwoty oszacowanej przez biegłego. I nie jest to sytuacja sprzeczna z przepisami. Przeciwnie – kryterium ustalenia ceny jest po prostu inne. Cena zapłacona przez nabywcę musi być najzwyczajniej korzystniejsza dla wierzycieli sprzedawanej firmy – porównując spłaty, które wierzyciele otrzymaliby w „klasycznym” postępowaniu upadłościowym. Ale przecież pre-pack i „klasyczne” postępowanie to w obydwu przypadkach postępowanie upadłościowe. Gdzie zatem jest „haczyk”? W różnicy w kosztach obydwu postępowań. O ile w „klasycznym” postępowaniu najpierw trzeba pokryć koszty postępowania (trwającego wiele lat, co podwyższa ten koszt), to w przypadku pre-packu postępowanie może trwać tylko kilka tygodni. Różnic w kosztach jest oczywiście więcej (np. brak odpraw pracowniczych w pre-packu). I dlatego wychodzi taniej. I do tego szybciej. No i jeszcze można uratować samą firmę, jej pracowników i kontakty biznesowe. I tyle w telegraficznym skrócie. #pre-pack

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *